Loading...

Dzień dobry, proszę otworzyć… piec!

Od początku lutego pracownicy Urzędu Gminy Bojszowy prowadzą kontrolę nieruchomości w zakresie spalania odpadów w paleniskach domowych pieców i kotłów grzewczych. Badane są piece, co do których zachodzi podejrzenie, że spalane są w nich śmieci lub używane paliwa zakazane, czyli muły i flotokoncentraty. Urzędnicy mogą sprawdzać paleniska na podstawie nadanych im uprawnień przez Wójta Gminy Bojszowy pozwalających kontrolować posesje celem wyeliminowania wspomnianych powyżej przypadków. Oto podsumowanie pierwszego miesiąca tych działań.

Przeprowadzonych zostało 10 kontroli palenisk, w których nie stwierdzono nieprawidłowości, nie wykazano spalania śmieci.

Zasady kontroli

Zdecydowana większość właścicieli danego budynku wpuszczała kontrolujących na teren swojej posesji. Pracownicy przedstawiają się, pokazują upoważnienie do kontroli i rozpoczynają oględziny pomieszczenia, w którym znajduje się kocioł i w którym składowany jest opał. Kontrolujący proszą również o otwarcie drzwiczek kotła celem sprawdzenia zawartości podczas palenia. Domownicy chętnie okazują faktury z zakupu opału, wykonywana jest dokumentacja fotograficzna i każdorazowo spisywane zostają odpowiednie protokoły. W przypadku odmowy lub niezastania gospodarzy próba kontroli zostaje ponowiona w tym samym dniu w godzinach popołudniowych lub w dniach kolejnych.

We wszystkich przypadkach w kotłowniach znajdowały się piece tradycyjne, bez podajnika, do których najczęściej wrzucano węgiel, groszek, miał o granulacie powyżej 3mm czy drzewo. Zgodnie z uchwalą V/36/1/2017 Sejmiku Województwa Śląskiego (tzw. antysmogową), wspomniane piece mogą być eksploatowane do końca 2021 roku. W trakcie podejmowanych działań kontrolnych nie stwierdzono obecności w rejonie palenisk mułu węglowego czy flotokoncentratów. Pouczano mieszkańców o sezonowaniu drewna, tak aby jego wilgotność nie przekraczała 20%. Informowano również, żeby do pieca nie wkładać żadnych tworzyw sztucznych, drewna przetworzonego w postaci płyt meblowych, drewna lakierowanego, malowanego czy impregnowanego. Zainteresowanym przekazywano ulotki związane z rządowym programem „Czyste powietrze” oraz poradniki o prawidłowym segregowaniu odpadów komunalnych.

Sygnały płyną z całej gminy

Sygnały o możliwości spalania śmieci lub paliw zakazanych przychodzą z różnych części gminy, zarówno z tych znajdujących się w pobliżu budynków użyteczności publicznej tj. szkół, przedszkoli, jak i z dalszych jej rejonów. Przyjmowane są wszystkie zgłoszenia zarówno te telefoniczne, jak i otrzymywane pocztą mailową. Za każdym razem sprawdzane są również ilości oddawanych odpadów zbieranych selektywnie oraz odpadów zmieszanych minimum 3-4 miesiące wstecz. Część wspomnianych kontroli odbyła się po interwencjach sąsiadów. Urzędnicy otrzymywali wiadomości, że z komina w danym gospodarstwie wydobywa się ciemny, często czarny dym, nie zawsze jednak świadczący o tym, że w piecu spalana jest substancja niedozwolona. Może to dowodzić o spalaniu tradycyjnym, czyli od dołu – wówczas paliwo „smaży się” zamiast poprawnie i w całości spalać, co uwalnia ogromne ilości palnych gazów. Jeżeli w tym samym piecu, to samo paliwo podpalone zostałoby od drugiej strony, układając rozpałkę na wierzchu stosu paliwa, wówczas opał zapalałby się stopniowo, w sposób kontrolowany. Żar powoli podgrzewałby tylko niewielką część paliwa, palne gazy uwalniałyby się w niewielkiej ilości, a spaliny wylatujące kominem byłyby trudno dostrzegalne.

Beata Łabuś